Nie bądź nieśmiała!

0
Nie bądź nieśmiała!

Cieszę się, że codziennie spotykam się z czytelnikami mojego bloga. Niezależnie od tego, czy jestem na Placu Zamkowym, czy na jakiejś dalekiej plaży na maleńkiej wyspie, każdego dnia od kilku lat spotykam co najmniej jedną osobę, która wie o mnie niemal wszystko! To dość surrealistyczne przeżycie.

I oprócz tego, że mają wątpliwy gust jeśli chodzi o blogi modowe, prawie wszystkie z nich mają jedną wspólną cechę. Wszyscy chcą wiedzieć, jak mogę być pewny siebie. Wielu z nich z westchnieniem mówi: „Chciałabym robić to, co ty robisz, ale jestem zbyt nieśmiała”, „Chętnie założyłabym bloga, ale jestem zbyt zażenowana, co powiedzą moje przyjaciółki”. Przez lata odpowiadałam na tysiące komentarzy, z prośbą o pomoc i porady. Odpowiedź jest zawsze taka sama. Nie jesteś nieśmiała.

Jesteś wysoka lub niska. Jesteś blondynką, brunetką lub ognistą rudowłosą. Jesteś zabawna, sprytna, uprzejma, a może delikatna. To są rzeczy, z którymi nie możesz sobie poradzić. Twoja nieśmiałość to po prostu coś, co ukrywa Twoją tożsamość, i jest to coś, co można usunąć.

Jedna rzecz, o której prawie wszyscy słyszeliśmy o sobie, kiedy byliśmy na tyle starzy, by zrozumieć, była „nieśmiała…”, kiedy chowałam się za nogami matki i ludzie głaskali mnie po głowie, by mnie uspokoić. To była wymówka na wszystko. Nie trzeba robić przerażającej rzeczy, wystarczyło się rozpłakać… aż do momentu, w którym okazywało się, że jesteś zbyt stara na tę wymówkę, i musiałaś sama zmierzyć się ze światem. Ale nadal uważasz się za nieśmiałą.

Głęboko w podświadomości możesz myśleć, że twoja nieśmiałość cię chroni… to nie jest tak. Nieśmiałość cię blokuje, to cię przytłacza.

Zawsze byłam bardzo cicha, rzadko rozmawiałem z kimkolwiek spoza mojej małej grupy przyjaciółek, a nawet w jej obrębie, nigdy nie byłam… sobą. Zawsze byłam wersją tego, co inni o mnie myśleli. Tylko w domu pozwoliłam sobie na bycie głupią, śmieszną i pełną opinii i pomysłów. Ale gdybym w szkole zadała pytanie i wytknęła profesorowi błąd… spaliłabym się ze wstydu!

Ale w pewnym momencie, w moich późnych latach nastoletnich, przeczytałam cytat, który naprawdę zmienił wszystko dla mnie. „W życiu nie chodzi o to, żeby się odnaleźć. W życiu chodzi o to, żeby samemu się stworzyć. “

Postanowiłam więc przestać być nieśmiała. Uświadomiłam sobie, że nieśmiałość nie jest widoczna dla nikogo innego niż dla Ciebie. Nie zdarzy się to raz jednego dnia. Niestety nie można po prostu przełączyć przełącznika. Ale możesz dokonać niewielkich zmian, które pewnego dnia staną się dla ciebie tak naturalne, że zapomnisz, że kiedykolwiek byłaś inna. Zacznij od nowej postawy. Łopatki do tyłu, głową do góry. Spaceruj tak, jakbyś miała na sobie niewidoczną koronę, która spadnie, jeśli zgarbisz ramiona, zegniesz nogi i spojrzysz na podłogę.